Człowiek nieustannie próbuje przechytrzyć przyrodę i zyskać możliwie jak największe zbiory na jak najmniejszej powierzchni. Jednak jak się okazuje, nie zawsze stosowanie nawozów do tego celu jest najlepszym rozwiązaniem i może mieć różne skutki uboczne. Nawozy sztuczne dostarczają roślinom składników pokarmowych w postaci minerałów. Głównym źródłem pokarmu dla roślin jest gleba, na której one rosną oraz powietrze atmosferyczne. Gleba dostarcza roślinom składników mineralnych oraz wody, zaś powietrze – dwutlenku węgla i azotu w postaci gazowej. Jednak dzisiejszy, niezwykle intensywny sposób uprawy
roślin, drapieżczy, spowodował ich wyjałowienie i ozbawienie niezbędnych roślinom składników mineralnych. Skutkiem staje się utrata właściwej urodzajności gleb. Na nasze pola trafia coraz więcej nawozów sztucznych. Nadmiar tej substancji ma często negatywny wpływ na glebę, organizmy żyjące w niej oraz na zbiorniki wodne – rzeki, jeziora i oceany. Do tych zbiorników nawozy dostają się poprzez ich spływ z przenawożonych pól. Spływy i ścieki komunalne wzbogacają obficie wody w składniki pokarmowe, co wpływa na wzrost żyzności wód. Z drugiej strony przyczynia się do tzw. eutrofizacji wód. Azotany to związki chemiczne wchłaniane w żołądku oraz jelicie do krwi. Do powierzchniowych wód dostają się jako spływy z pól uprawnych nawożonych gnojowicą, nieszczelnych szamb oraz w wyniku kwaśnych deszczów i przenawożenia nawozami azotowymi. Oczywiste jest zatem, iż wody gruntowe bywają skażone związkami azotu. Azotany spożyte z wodą łatwo zamieniają się następnie w organizmie człowieka w niebezpieczne azotyny.